Od Maksa do Emily

- Nie ma za co. - najprostszym słowem odpowiedziałem dziewczynie. - Skoro już tu jestem, masz ochotę na kawę czy coś w tym desenk?
- Ee, tak jasne! - wygramociła lekko w coś zapatrzona. - Pieszo?
- Jeśli ci to służy, jak najbardziej. Kawiarnie mamy niedaleko, więc zapraszam. - usmiechnalem się i ruszyłem przed dziewczyną.
Podróż minęła szybko, o ile można to było nazwać podróżą, bardziej... rzutem beretem.
Wchodząc do kawiarenki szybko zacząłem szukać wolnego miejsca. Będąc już przy swoim miejscu, tak jak przystało odsunalem dziewczynie krzesło i sam usiadłem.
- to tak, może na początek... jestem Maks, a piękność przede mną? - lekko podnioslem kąciki ust patrząc na nią zahiptnozowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz