Od Maksa do Emliy

Chwilę po tym, popatrzyłam jej się w oczy, aż przerwał mi kelner podając napoje.
- Dziękujemy. - oboje w jednym czasie skierowaliśmy do kelnera.
- Jak, smakuje ci? - zapytałem biorąc pierwszy łyk. - Moje bez wad. - zaśmiałem się sekundowo.

Emi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz